luty 2017

Brakuje kierowców ciężarówek

Brakuje kierowców ciężarówek

W Polsce jest zapotrzebowanie na 50 tys. kierowców samochodów ciężarowych - kategoria C oraz ciągników siodłowych z naczepą, kategoria C+E. Związki domagają się stworzenia szkół branżowych, które będą kształcić kierowców-mechaników z kat. C oraz techników transportu drogowego z kat. C+E.

Pod koniedc lutego br. na konferencj "Brak kierowców zagrożeniem dla polskiego transportu drogowego" zorganizowaej przez Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce oraz Krajową Sekcję Transportu Drogowego NSZZ "Solidarność", można było usłyszeć, że sytuacja w Polsce nie jest kolorowa.

Jak wynika z danych w Polsce działa około 100 tys. przedsiębiorstw transportu drogowego, które zatrudniają około 260 tys. kierowców pojazdów ciężarowych. W związku z tym deficytem, który oszacowano na 50 tys. kierowców, przewoźnicy zatrudniają coraz więcej kierowców zza wschodniej granicy. Liczba wydanych świadectw dla takich kierowców w 2015 r. wyniosła ~21 tys., a w 2016 r. wzrosła do >41 tys.

Wskazano główne problemy wpływające na tę sytuację. Jednym z nich jest wykształcenie kierowców. Kierowca musi mieć sporą wiedzę: znać międzynarodowe przepisy, przepisy celne, finansowe, dotyczące bezpieczeństwa oraz mocowania ładunków. Innym utrudnieniem jest to, że Polska stała się w Unii Europejskiej "ofiarą" swojej dobrej oferty transportowej. Drugim problemem jest trudność z pozyskiwaniem chętnych do pracy w tej branży.

Zawód kierowca-mechanik co prawda wrócił do szkół w 2015 roku, jednak w roku szkolnym 2016/2017 w kraju powstało ledwie 45 klas o tym profilu. Co istotne, żadna szkoła zawodowa ani technikum nie kształcą kierowców kategorii C oraz C+E. Podstawa programowa daje szkołom możliwość kształcenia kierowców kategorii B. A kurs na kierowców kategorii C oraz C+E młodzi adepci musieliby ponieść ze środków własnych i jest to koszt rzędu 10 tys. zł.

 
 

Przewoźnicy apelują o stworzenie w Polsce dwustopniowego systemu kształcenia kierowców: szkoły branżowe I stopnia, które będą kształcić kierowców-mechaników z kategorią C oraz szkoły branżowe II stopnia kształcące techników transportu drogowego z kategorią C+E.

Kucharski powiedział, że Polska nie chce sprowadzać kierowców ze Wschodu, dlatego ma nadzieję, że uda się nam stworzyć pięćset, a nawet tysiąc klas kształcących kierowców z kat. C lub C+E.

Źródło: PAP